Wizjonerzy Zdrowia 2023: wyzwania i rekomendacje dla nowego ministra zdrowia

Wizjonerzy Zdrowia 2023: wyzwania i rekomendacje dla nowego ministra zdrowia

Dodano: 
Wizjonerzy Zdrowia 2023 – Panel 1: „Zdrowie na nową kadencję.
Wyzwania i rekomendacje: profilaktyka, organizacja, leczenie, skrócenie kolejek, jakość”
Wizjonerzy Zdrowia 2023 – Panel 1: „Zdrowie na nową kadencję. Wyzwania i rekomendacje: profilaktyka, organizacja, leczenie, skrócenie kolejek, jakość” Źródło: Wprost
Musimy na poważnie postawić na profilaktykę, bo jeżeli coraz więcej Polaków będzie chorować, to nasz system ochrony zdrowia z tym sobie nie poradzi, podobnie jak nie poradziłby sobie żaden inny system – mówili eksperci podczas panelu otwarcia „Zdrowie na nową kadencję. Wyzwania i rekomendacje” konferencji „Wizjonerzy Zdrowia Wprost 2023. Posumowanie roku”.

W jakim kierunku powinny iść zmiany w ochronie zdrowia w nowej kadencji, co trzeba zmienić, by średnia długość życia w Polsce i długość życia w zdrowiu wreszcie przestała odbiegać od średniej w krajach Europy Zachodniej, jakie są rekomendacje dla nowego ministra zdrowia: mówili eksperci w trakcie panelu otwierającego konferencję Wizjonerzy Zdrowia, podsumowującą 2023 rok.

Numer 1: profilaktyka

Specjaliści położyli nacisk na to, jak istotna jest profilaktyka w systemie ochrony zdrowia. Konieczne jest wcześniejsze zapobieganie chorobom, a to z kolei można uzyskać dzięki odpowiedniej edukacji, wdrożonej już na wczesnym etapie życia. – My cały czas mówiąc o zdrowiu Polaków, koncentrujemy się na systemie ochrony zdrowia, nie mówimy o samym zdrowiu, czyli o tym, jak być zdrowym – mówił prof. Bogdan Wojtyniak. – Za mało mówimy o zapobieganiu chorobom, w znaczeniu zdrowia publicznego. W związku ze starzeniem się społeczeństwa, naturalne będzie, że stan zdrowia będzie się pogarszał, czyli osób chorych będzie przybywało. Jeżeli nie postawimy na profilaktykę, nie zmniejszając w ten sposób liczby osób chorych, to system ochrony zdrowia z tym sobie nie poradzi. Nie chodzi więc tylko o to, żeby wzmacniać system ochrony zdrowia. Chodzi o to, żeby jak najmniej osób chorowało – wyjaśnił profesor Bogdan Wojtyniak.

Była mowa również o skorelowaniu medycyny pracy z badaniami profilaktycznymi. Niezwykle ważna jest też prewencja chorób sercowo-naczyniowych, ponieważ to właśnie one odpowiadają za ponad połowę zgonów w naszym kraju. Eksperci podkreślali również, jak istotna w systemie ochrony zdrowia jest opieka koordynowana, ale także koordynacja różnych programów profilaktycznych. W tej kwestii ważne są także odpowiednie mierniki, które pozwolą ocenić, jak takie programy w rzeczywistości działają.

W trakcie konferencji była także mowa o programach „win-win”, które miałyby łączyć zadania różnych ministerstw. Specjaliści dyskutowali także o istocie akcji profilaktycznych. Profesor Maciej Banach zauważył, jak ważne jest, by postawić na to, żeby zapobiegać chorobom cywilizacyjnym, zaznaczając, że wszelkie działania profilaktyczne de facto są takie same dla wszystkich tych chorób. Chodzi o zdrowy styl odżywiania, regularny wysiłek fizyczny, unikanie używek. Zdaniem specjalisty trzeba położyć nacisk na uniknięcie choroby lub wydłużenie czasu do momentu pojawienia się jej. Kluczem do zdrowia społeczeństwa są więc przede wszystkim działania zapobiegające występowaniu chorób.

Cukrzyca – jedna z najgroźniejszych chorób cywilizacyjnych

Ważnym wyzwaniem jest cukrzyca typu 2 ze względu na liczne powikłania, które mogą być znacznie bardziej niebezpieczne niż sama choroba. Cukrzyca może doprowadzić do zawału serca, udaru mózgu, odebrać wzrok, czucie, ale też prowadzić do zespołu stopy cukrzycowej. W efekcie cukrzyca może skrócić życie nawet 10-12 lat. W większości przypadków cukrzycy typu 2 można jednak zapobiec. Ważne jest też leczenie, które zatrzymuje postęp choroby, zgodne z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego i Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Aktualnie dostępne leki mogą w dużej mierze zapobiec powikłaniom sercowo-naczyniowym i skracaniu życia.

– Cukrzyca jest taką chorobą, w której bardzo dobrze widać postęp w medycynie, w technologii. Leczenie cukrzycy, które mamy w dzisiejszych czasach, jest diametralnie inne, niż kilka, kilkanaście lat temu – mówiła Anna Śliwińska z Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków. Zauważyła, że teraz mamy „leki marzenie”: – Chcieliśmy, aby były takie leki, które spowodują, że cukrzyca nie będzie wywoływała katastrofalnych powikłań. Tak jak wszyscy wiemy: w cukrzycy najgorsze są powikłania. A teraz mamy leki, dzięki którym można uniknąć powikłań sercowo-naczyniowych, nefrologicznych; takich, które powodują niepełnosprawność – wyjaśniła Anna Śliwińska i podkreśliła, jak istotny jest fakt coraz szerszej refundacji tych leków. – Jest coraz lepiej, a mam nadzieję, że z dostępem będzie jeszcze lepiej – dodała.

Kontrolowanie tej choroby jest więc dziś możliwe. Ważne są również inicjatywy edukacyjne i kampanie edukacyjne, których Polskie Stowarzyszenie Diabetyków jest partnerem. Ekspertka podkreśliła, że w leczeniu cukrzycy istotna jest nie tylko farmakoterapia, ale też zdrowy styl życia. Ważną rolę odgrywa w tej kwestii również edukacja: tylko wyedukowany pacjent będzie mógł jak najdłużej żyć z cukrzycą. Anna Śliwińska użyła metafory, która dobrze obrazuje leczenie cukrzycy: porównała nowoczesne leczenie do nowoczesnego samochodu, a edukację – do prawa jazdy. Farmakologiczne leczenie cukrzycy nie może istnieć bez edukacji i odwrotnie.

Podkreśliła też kwestię wczesnej diagnozy cukrzycy typu 2. Cukrzyca będzie dużo bardziej skracać życie, jeśli będzie późno diagnozowana, ponieważ powikłania będą rozwijały się „po cichu”. – Podstawowym celem statutowym Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków jest edukacja pacjentów, a także społeczeństwa w zakresie profilaktyki i wczesnej diagnozy cukrzycy. Mamy tutaj satysfakcję, ponieważ pacjenci edukowani przez nas naprawdę mają dużo wyższy poziom wiedzy, niż taki pacjent przeciętny – powiedziała Anna Śliwińska, dodając, że takie opinie są słyszane między innymi od lekarzy, w szczególności tych w mniejszych miasteczkach.

Prof. Paweł Balsam zwrócił uwagę na leczenie, które zapobiega tym powikłaniom, zgodnie z wytycznymi zarówno Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, jak i Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego – Mamy leki, które dzisiaj są przełomem w leczeniu cukrzycy. Natomiast to już jest późno, gdy musimy leczyć powikłania – powiedział, podkreślając kwestię profilaktyki: – Około 50 procentom incydentów sercowo-naczyniowych, zawałom serca, udarom mózgu można by było zapobiec przez odpowiednią modyfikację i zdrowy styl życia – wyjaśnił profesor Balsam.

– Mamy pewien przełom w leczeniu cukrzycy i powstrzymywaniu czy hamowaniu powikłań sercowo-naczyniowych: zawałów serca, udarów mózgu, ale również niewydolności serca. Leki przeciwcukrzycowe stały się w pewnym sensie lekami kardiologicznymi – podsumował profesor Balsam. Specjalista zauważył jednak, że w przypadku cukrzycy mówi się dużo o prewencji wtórnej, jednak bardzo ważna w tym wszystkim jest również wcześniejsza edukacja. Zwrócił uwagę na niewiedzę społeczeństwa na temat czynników ryzyka takich jak otyłość, palenie papierosów, zaburzenia lipidowe. Przypomniał także o istocie zdrowego stylu życia i aktywności fizycznej.

Zadania dla nowego ministra zdrowia

Co należy zmienić w systemie ochrony zdrowia, żeby dogonić kraje Europy Zachodniej pod względem długości życia (w Polsce średnia długość życia jest ok. 5 lat krótsza niż w wielu krajach Europy Zachodniej)? – Według mnie priorytetem rzeczywiście powinny być zapobieganie i leczenie chorób układu sercowo-naczyniowego. To one są główną przyczyną tego, że Polacy żyją krócej niż mieszkańcy innych krajów, które już poradziły sobie z tym wyzwaniem. Niestety, tutaj mamy najwięcej do nadrobienia. – To jest ta grupa chorób, która najbardziej nas oddala od krajów wysokorozwiniętych, dlatego musimy przede wszystkim nimi się zająć – podsumował.

Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, zwracał uwagę na rolę lekarzy w systemie ochrony zdrowia oraz standardów kształcenia. – Myślę, że trzeba stworzyć warunki do leczenia poprzez wycofanie się z atmosfery medycyny defensywnej. Nie dość, że mamy bardzo małą dostępność do lekarzy, to jeszcze tych lekarzy wpuściliśmy w pewien „kanał” medycyny defensywnej, zabezpieczania się na wszystkie strony –wyjaśnił. – Bez systemu „no-fault” nie ruszymy z miejsca jeżeli chodzi o poprawę leczenia w wielu wymiarach. W mojej ocenie system „no-fault” poprawiłby też finanse, gdyż część niepotrzebnych konsultacji nie byłaby po prostu wykonywana i lekarze nie baliby się podejmować decyzji – dodał ekspert.

Profesor Marcin Czech podkreślił konieczność wykorzystywania wiedzy i doświadczenia ekspertów. – Myślę, że jest niewykorzystany potencjał osób, które bardzo dobrze znają funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia – zauważył ekspert. Zaznaczył, że „trzeba interweniować tam, gdzie widzimy problem”. – Należy ustalić priorytety, zastanowić się, jakie działania wdrożyć, w jaki sposób to wdrożyć, jak to zrobić i w jakim horyzoncie czasowym – powiedział. Zwrócił też uwagę na odpowiednie zarządzanie zasobami ochrony zdrowia.

Zdaniem profesora Roberta Gila w systemie ochrony zdrowia istotny jest dialog polityczny, wspólna linia, a przede wszystkim ciągłość pomysłu, jeśli chodzi o kierunek rozwoju i zmiany systemowe, bez konfliktów na tym polu. – Czy nie jest to pora, żeby zrobić rodzaj forum, które muszą prowadzić osoby, które zarządzają państwem? Żeby rzeczywiście te wszystkie przemyślenia ludzi, którzy widzą system ochrony zdrowia i mają jakieś rozwiązania, przełożyć na praktykę. Powiązać wszystkie składowe ze sobą – podkreślał prof. Gil.

– Musimy skupić się na profilaktyce sercowo-naczyniowej, która jest identyczna, jak profilaktyka wszystkich chorób przewlekłych – zaznaczał prof. Maciej Banach. Drugim ważnym elementem jest edukacja na najwyższym poziomie, a w tym między innymi wdrożenie do szkół wiedzy o zdrowiu, dzięki czemu można kształtować zdrowe społeczeństwo.

Profesor Paweł Balsam podał trzy główne aspekty wymagające zmian. Jednym z nich jest edukacja, która powinna obejmować dzieci i nastolatków – by osoby wchodzące w życie dorosłe miały odpowiednią wiedzę na temat czynników ryzyka w kwestii chorób cywilizacyjnych. Druga sprawa to odpowiedni poziom kształcenia przyszłych lekarzy. Zwrócił też uwagę na konieczność reformy szpitali powiatowych.

Zdaniem profesor Urszuli Demkow ochrona zdrowia to najbardziej skomplikowany sektor gospodarki, dlatego tak bardzo trudno jest nim zarządzać. Zwróciła uwagę na konieczność długotrwałej wizji – ponad podziałami politycznymi i kadencjami. – To jest pierwsza rzecz – poszukanie tego ponadpartyjnego konsensusu, na który zgodziliby się przedstawiciele różnych opcji politycznych – wyjaśniła. Zwróciła również uwagę na konieczność dopracowania i naprawienia koszyka świadczeń gwarantowanych, a także retaryfikację świadczeń. – Trzeba tworzyć różnego typu analizy, które podpowiedzą rządzącym, w jakim kierunku iść – dodała. Zwróciła też uwagę na konieczność transformacji systemu w kierunku opieki zdrowotnej opartej na wartościach. Aktualnie szpitale i inne instytucje są rozliczane na podstawie procedur, które są wykonane – czyli na podstawie tego, że pacjent jest leczony, a jak zauważa ekspertka – powinno się to odbywać na podstawie tego, czy pacjent został wyleczony. Polski system ochrony zdrowia powinien więc iść w kierunku jakości terapii (powinna być oceniana jakość pracy).

W panelu udział wzięli: prof. Paweł Balsam (adiunkt I Katedry i Klinki kardiologii, WUM; członek zarządu Sekcji Rytmu Serca, PTK), prof. Maciej Banach (prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego), profesor Marcin Czech (prezes Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego), prof. Urszula Demkow (immunolog, Warszawski Uniwersytet Medyczny, Polska 2050), prof. Robert Gil (prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego), dr Łukasz Jankowski (prezes Naczelnej Izby Lekarskiej), Anna Śliwińska (Polskie Stowarzyszenie Diabetyków), prof. Bogdan Wojtyniak (zastępca dyrektora Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego- PZH)

Edycje Wizjonerzy Zdrowia

Statuetki „Wizjonerzy Zdrowia”

Zdrowie Wprost